Dziecko uczy cierpliwości

Wychowanie dziecka to nie tylko dbanie o to, by maluch był jak najzdrowszy i prawidłowo się rozwijał. To również wyzwanie. I to jedno z trudniejszych, jakie człowiek może w życiu podjąć. Pamiętasz trudne obowiązki zawodowe, które musiałeś wykonywać? Teraz przed Tobą coś znacznie bardziej wymagającego. Opieka nad małym człowiekiem. Tylko od Ciebie zależy czy ten maluch będzie szczęśliwy i czy kolejne dni będą dla niego powodem do zadowolenia lub płaczu. Dlaczego jednak to zajęcie jest tak wymagające? Przede wszystkim ze względu na ogromną odpowiedzialność, która ciąży na osobie wychowującej dziecko.

Jednak sam stres związany z zajmowaniem się małym dzieckiem nie byłby taki zły, gdyby nie to, że maluch non stop kusi aby całe pokłady złości wyładować. A przecież nadmierne wyzywanie małego dziecka to coś absolutnie zakazanego w rodzicielskich „fachu”. W jaki sposób dziecko może dać się we znaki? To nie chce jeść, to płacze nie wiadomo z jakiego powodu przez całą noc, innym razem narobi w świeżo zmienioną pieluszkę lub wypluje jedzenie, które przez 15 minut próbowaliśmy mu podać. Innymi słowy: dziecko uczy cierpliwości. Jeśli zastanawiałeś się nad pójściem na szkolenie dotyczące cierpliwości w pracy lub opanowania się w kontaktach z klientami, wiedz, że możesz wydać te pieniądze na coś innego. Gdy skończy się urlop tacierzyński poziom Twojego opanowania będzie zadziwiająco wysoki. Już nic nie będzie w stanie wyprowadzić Cię z równowagi.